Zapach miasta po burzy

Olgierd Świerzewski

Outlet


Format: 155 x 235 mm

Oprawa: twarda

Liczba stron: 736

17,62 zł

-29,99 zł

47,61 zł


Ta książka jest niedostępna


Opcje dostawy:

  • Odbiór osobisty w księgarni0,00 zł
  • Paczkomaty 24/77,99 zł
  • Poczta Polska Paczka488,99 zł
  • Poczta Polska Paczka48 (Pobranie)10,99 zł
  • InPost Kurier8,99 zł
  • InPost Kurier (Pobranie)9,99 zł
  • Kurier DPD9,99 zł
  • Kurier DPD (Pobranie)12,99 zł
  • Przesyłka zagraniczna (Unia Europejska)100,00 zł


  • Darmowa dostawa od

  • 99,90 zł
  • „Zapach miasta po burzy” to porywająca historia miłości z upadającym imperium w tle. Dobro i zło w potyczce na zatracenie. Wielka historia rodem z Tołstoja i ciemna strona rosyjskiej natury jak u Dostojewskiego. Pełna pasji i szaleństwa powieść, jakiej dawno nie było. Trzeba nie lada bezczelności, żeby bez najmniejszego skrępowania, jak robi to Olgierd Świerzewski, sięgać pełnymi garściami z żywiołu romansu i mieszać go ze skrajnymi emocjami wyrachowanych szachów. I co najdziwniejsze ulegamy całkowicie tej bezczelności, od pierwszego do ostatniego zdania. Od pierwszego ruchu pionkiem po śmierć lub miłosne spełnienie. Ta książka udowadnia, że między szczytem a otchłanią biegnie jedynie cienka linia. Dwóch rywalizujących sportowców i fascynująca kobieta, ich losy wpisane w czas dziejowych przemian, w polityczne rozgrywki i świat wielkiej polityki. Nie ma prostych schematów ani bohaterów wyłącznie dobrych lub złych. Ich dojrzewanie, wybory i dylematy napiętnowane są przez dramatyczne wydarzenia w chylącym się ku upadkowi Związku Radzieckim i szukającej swojej nowej tożsamości Rosji. Bohaterom nie udaje się uciec od polityki, która wpływa na ich los. Kogo doprowadzi do upadku, komu pozwoli się wybić? Jaki wpływ na życie każdego z nich będzie miała dziewczynka z niewielkiego miasta nad Wołgą?

    Kocham zapach miasta po burzy – mówi jedna z bohaterek – Katia Sawiczewa. – Wszystko jest wówczas takie świeże, oczyszczone, obmyte z grzechu. To daje nadzieję... Wciągam ten zapach i chcę zaczynać wszystko od nowa. Wierzę wówczas, że dostaję nową szansę.

    „Zapach miasta po burzy” wypełniają emocje, które na długo pozostają w pamięci czytelnika.

    • Wydanie: 1
    • Data wydania: 30.04.2014
    • Oprawa: twarda
    • Liczba stron: 736
    • Format: 155 x 235 mm
    • Cena katalogowa: 49.99
    • ISBN: 978-83-7758-692-1
    • Autor: Olgierd Świerzewski
    Oceń 
    Natalia Szumska
    2014-04-30

    Zapach miasta (i Rosji) po burzy...

    Znów poczuł, że jest na szczycie swojego losu, w punkcie, w którym nie ma nic powyżej, że osiągnął granicę szczęścia. I zląkł się, że w okół jest już tylko przepaść.

    Za każdym razem, kiedy słyszę o bezczelnym, potężnym lub odważnym debiucie młodego polskiego autora, mam ochotę wołać o pomstę do nieba. Jakoś te debiuty nie bardzo do mnie przemawiają. Często brakuje w nich głębi, spokoju, przemyślanej fabuły, tak charakterystycznych dla twórczości pisarzy dojrzałych - gubią się gdzieś w nadmuchanym nowatorstwie i przekleństwach odmienianych przez wszystkie przypadki (tyle, jeśli chodzi o odwagę). Debiut, który dziś przedpremierowo omawiam, został określony każdym z tych przymiotników i każdy z nich użyty jest słusznie. Trzeba mieć bowiem bezczelność i odwagę Olgierda Świerzewskiego, by stworzyć w debiucie tak potężne i literacko doskonałe dzieło, jak jego Zapach miasta po burzy.

    Rosja radziecka, koniec lat 70-tych, rosyjscy szachiści, schyłek rządów Breżniewa i jego realnego socjalizmu, nieuchronny schyłek pewnej epoki, którego wcześniej nikt się nie spodziewał. Historia (historie?) kilkorga ludzi z pokolenia schyłku, których czasem ten schyłek uskrzydla, czasem pokonuje. Ludzi, którzy żyją w tej sinusoidzie częściowo z powodu warunków społecznych, częściowo z racji własnych predyspozycji. Kochają, nienawidzą, nienawidzą kochając, podróżują po kraju, grają w szachy na najwyższym możliwym poziomie, chłoną wódkę, a wódka pochłania ich świat. A wszystko to dzieje się w kraju, w którym nawet w szachy gra się ku chwale ojczyzny (są bowiem symbolem siły umysłu socjalistycznego) i władzy, a za przygotowanie młodzika do wygranej z mistrzem kraju, można otrzeć się o więzienie. Kraju, w którym niemal zerowym echem odbija się śmierć trzystu osób na meczu piłkarskim lub zestrzelenie cywilnego samolotu, a wódką zapija się na przemian - smutki lub radości. Brzmi absurdalnie? A może znajomo? Im dalej wkraczałam w ponad 700-stronową powieść Świerzewskiego, tym głośniej słyszałam w głowie zdanie Szczerka z jego Przyjdzie Mordor i nas zje: to po prostu normalny kraj, tylko że chujowo urządzony.

    Przez 731 stron czułam zapach nie tylko miasta po burzy, ale i wszystkich innych zapachów dzieciństwa, które przypadało na przełom lat 80-tych i 90-tych, równie przełomowych dla nas, jak i naszych politycznych sąsiadów z tej samej strony żelaznej kurtyny. Znaczenie tytułu odbijało się na każdej niemal kartce i było odczuwalne w sposób niemal fizyczny. Tak, to chyba właściwe określenie - ta książka boli fizycznie. Ale jest to ból oczyszczający - niemal jak miejska burza.



    Choć nie grałam nigdy w szachy, zawsze miałam wielki szacunek dla tego sportu, który teraz, po lekturze powieści Świerzewskiego, uległ zwielokrotnieniu. Autor bowiem pokazuje je w taki sposób, że odczuwam je już nie jako grę czy sport, ale sztukę - można z nich coś wyczytać, wyśnić, wygrać, wymarzyć, wymalować. Autor maluje je słowami w tak sugestywny sposób i z takim wyczuciem, że choć pewnie jedna czwarta książki jest opisem partii szachowych, nie znużyło mnie to ani na chwilę. Co więcej, miałam momentami wrażenie, że pisarz czyta mi w myślach i zmienia konwencję opisywania rozgrywek, przekształcając ją w relację prasową lub telewizyjną, dialog czy wspomnienia. Nie wyobrażam sobie, co podczas lektury czują miłośnicy tej gry królów, inteligentów i... genseków...

    Mało jest debiutów autorów, których język jest tak literacki, zgrabny i wysublimowany, a jednocześnie niepozbawiony poczucia humoru, jak u Świerzewskiego. Jego upał, który odbierał myślom lekkość, bezbarwne echo czy melancholia, która szkodzi na wątrobę, to tylko próbka umiejętności autora, po inne odsyłam Was do lektury (od 30.04). Na uwagę zasługuje także wydanie Zapachu... - mniej może udane jeśli chodzi o okładkę, ale bardzo dobre pod względem opracowania - gdyby nie świetnie skonstruowane merytoryczne przypisy, część niuansów niewątpliwie pozostałaby czytelnikowi niedostępna. Inne pomoce "naukowe" organizowałam sama, zwyczajowo robiąc notatki, ale i konstruując tablice genealogiczne i schematy połączeń, aby żaden z bohaterów nie umknął mi gdzieś podczas czytania, jeśli pojawiał się po kilkuset stronach.

    Zapach miasta po burzy to powieść mądra, przenikliwa. Powieść o tym, że można o czymś marzyć wiele lat, realizacji celu poświęcić życie, a potem dostać to i nie poradzić sobie z ciężarem nagrody, gubiąc cel i środki. Ten cel i poświęcenie dotyczy także kraju, w którym przyszło bohaterom żyć - bo są tylko jego lustrzanym odbiciem. Bo po burzy, pachnie też Rosja. Bo tam nad Wołgą, można odzyskać rozum lub stracić go do reszty.

    http://kotnakrecacz.blogspot.com/2014/04/zapach-miasta-i-rosji-po-burzy.html

      Oceń 
      Adam Kraszewski
      2014-04-30

      Zapach miasta po burzy

      Ostatnie lata Związku Radzieckiego, okres stagnacji życia politycznego i coraz głośniejszych sprzeciwów dysydentów. Nic nie wskazuje na to, że atomowe imperium rozpadnie się, że nastąpi Pierestrojka. Władze Kremla planują interwencję w Afganistanie i marzą o przyszłym podboju kapitalistycznego Zachodu. Zwykli zaś ludzie pragną tylko jednego- normalnego życia.

      Oleg i Anatolij też marzą. Ich marzeniem jest osiąganie szachowych sukcesów. Anatolij zdobył już pozycję pretendenta do tytułu arcymistrza, Oleg jest jeszcze tylko zdolnym nastolatkiem, głodnym sukcesu i przekonanym o tym, że w czasie gry rozmawia z szachami. Obu naszych bohaterów dzieli wszystko- mieszkają w różnych miastach Związku Radzieckiego, startują życiowo z różnych pozycji- rodzina Olega niebezpiecznie ociera się o środowisko dysydentów, ojciec Anatolija jest zaś członkiem Biura Politycznego. Tak różni ludzie mogą się jedynie spotkać przy szachownicy. Przypadek sprawia, że Oleg wygrywa mecz sparingowy z jednym z arcymistrzów. Młodzi ludzie o takich zdolnościach są dla władz radzieckich cenni- Oleg otrzymuje szansę trenowania ulubionej dyscypliny pod okiem najzdolniejszych radzieckich szachistów, bierze udział w różnych szachowych turniejach, wreszcie ma pierwszą okazję zmierzyć się z Anatolijem. Wygrany mecz uskrzydla chłopca, jednak łaski, którymi obdarza go władza słabną. Okazuje się, że sam Breżniew marzy o wystawieniu Anatolija do walki o tytuł szachowego mistrza świata, a marzenia te przekreślił jedną udaną rundą Oleg.

      Obaj szachiści rywalizują ze sobą jeszcze na innym tle. Zabiegają oni o względy pięknej aktorki- Tatiany. Anatolij jest na tyle sławny, że może oczarować Tatianę w czasie pierwszego spotkania, Oleg musi walczyć o jej względy cierpliwością i szachowymi sukcesami. Ich rywalizacja zaczyna przypominać starcie samców alfa, bezkrwawe wprawdzie, ale wyniszczające. Zwycięzcą okazuje się Oleg. Jak długo cieszyć się będzie wygraną? Czy jego wybranka zniesie konkurencję z szachownicą? Jak nasz mistrz zareaguje na odejście ukochanej? I wreszcie czy faktycznie uda się Olegowi z pomocą ukochanej gry i innej kobiety wyjść z psychicznej i intelektualnej depresji?

      Olgierd Świerzewski napisał książkę niezwykłą. Oprócz psychologicznych sylwetek głównych bohaterów, znajdziemy w książce opis realiów życia w schyłkowym Związku Radzieckim, oraz pierwszych lat po upadku imperium. Autor nie pozwala sobie na ocenę wyborów, dokonywanych przez opisywane postacie, relacjonuje je tylko jak coś oczywistego. Beznamiętność tych relacji przypomina mechaniczne opisy meczów szachowych, którymi obficie okraszona jest książka. Całość, jako mieszanka historii miłosnej, kariery nikomu nieznanego człowieka i tej Rosji, którą często tak trudno zaakceptować, jest arcydziełem. Dawno już żadna powieść nie zrobiła na mnie tak wielkiego wrażenia. Boję się jednak, że trudno będzie Olgierdowi Świerzewskiemu napisać coś równie dobrego po tak obiecującym debiucie.

      http://recenzjeksiazek.natemat.pl/99257,zapach-miasta-po-burzy

        Napisz swoją opinię

        Zapach miasta po burzy

        Zapach miasta po burzy

        „Zapach miasta po burzy” wypełniają emocje, które na długo pozostają w pamięci czytelnika.

        Napisz swoją opinię

        30 innych książek z tej samej kategorii: