Serce ze szkła. Tom 1

Kathrin Lange

Powieść obyczajowa


Format: 13.0 x 20.5 cm

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 448

  • Inne wydania




  • 25,94 zł

    Oszczędzasz -35%

    39,90 zł


    Opcje dostawy:

  • Odbiór osobisty w księgarni0,00 zł
  • Paczkomaty 24/77,99 zł
  • Poczta Polska Paczka488,99 zł
  • Poczta Polska Paczka48 (Pobranie)10,99 zł
  • InPost Kurier8,99 zł
  • InPost Kurier (Pobranie)9,99 zł
  • Kurier DPD9,99 zł
  • Kurier DPD (Pobranie)12,99 zł
  • Przesyłka zagraniczna (Unia Europejska)100,00 zł


  • Darmowa dostawa od

  • 69,90 zł
  • Juli nie jest szczególnie zachwycona, gdy ojciec prosi ją, by spędziła zimową przerwę świąteczną na wyspie Martha’s Vineyard. Jej zadaniem ma być rozweselenie Davida, syna pracodawcy ojca Juli, którego narzeczona niedawno zginęła, spadając z klifu. Po przybyciu na wyspę odczuwa budzącą grozę aurę domu i spotyka zamkniętego w sobie Davida. Mimo że przystojny chłopak traktuje Juli chłodno, ona jest nim coraz bardziej zafascynowana. Wkrótce dziewczyna odkrywa, że wiele kobiet na wyspie zginęło tragiczną śmiercią, a wszystko podobno za sprawą dziewiętnastowiecznej klątwy, od wielu lat skłaniającej młode kobiety do rzucenia się z urwiska w morską otchłań. Wkrótce Juli zaczyna słyszeć głosy i przestaje rozróżniać, co jest prawdą, a co iluzją. Kiedy zakocha się w Davidzie, znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

    Serce ze szkła jest pierwszą częścią trylogii dla młodego czytelnika zainspirowaną słynną powieścią Daphne du Maurier Rebeka,zekranizowaną przez Hitchcocka w 1940 roku.

    • Wydanie: 1
    • Data wydania: 23.09.2015
    • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
    • Liczba stron: 448
    • Format: 13.0 x 20.5 cm
    • Cena katalogowa: 39,90
    • ISBN: 978-83-287-0053-6
    • Autor: Kathrin Lange
    Oceń 
    Book please
    2015-10-31

    Serce ze szkła

    Jak to znane porzekadło mówi Nie oceniaj książki po okładce. Już wyrosłam z fazy na różowe okładki książek, tak jak byłam nastolatką to, gdy tylko widziałam różową, a nie daj boże błyszczącą okładkę, musiałam wypożyczyć tę książkę. Kiedy zobaczyłam okładkę Serca ze szkła to stwierdziłam, o nie, to nie zapowiada się dobrze. Na sto procent będzie to ckliwe romansidło dla nastolatków i będę się nudzić. Nic bardziej mylnego, nie mogłam się oderwać od lektury.

    Juli ma wielkie plany na imprezę sylwestrową, jednak one muszą odejść w siną dal, ponieważ ojciec prosi ją o pewną przysługę. Przyjaciel ojca Jason chce, aby dziewczyna dotrzymała towarzystwa jego synowi Davidowi. Chłopak w ostatnich tygodniach sporo przeszedł, ma depresję, ponieważ jego dziewczyna Charlie popełniła samobójstwo. Po przyjeździe na Martha's Vineyard Juli odkrywa, że dzieją się tam dziwne rzeczy, a ona ma zamiar poznać tego powody.

    Z literaturą niemiecką miałam już nie raz styczność, jednak szczerze mówiąc niewiele książek napisanych przez niemieckich autorów podoba mi się. Gdybym miała wybierać książkę albo serię niemieckiej autorki albo autora, którą uwielbiam to na pierwszym miejscu muszę wymienić Trylogię czasu Kierstin Gier. Bałam się, że Serce ze szkła może okazać się mało interesująca lekturą i po raz kolejny zniechęcę się do literatury niemieckiej dla młodzieży, ale całe szczęście książka mnie miło zaskoczyła.

    Książka osadzona jest w czasach współczesnych, a jeszcze dokładniej mówiąc zaczyna się wszystko od przerwy świątecznej, ale całe te opisy związane z wydarzeniami oraz miejscem, w którym główna bohaterka się znajduje bardziej kojarzy się z Halloween, ponieważ powieść utrzymana jest w lekkim klimacie gotyckim. W sumie nic dziwnego, gdyż znajdują się w niej podobieństwa odnośnie powieści brytyjskiej autorki Daphne du Maurier Rebeka. Podczas czytania autorka nam wyjaśnia jakie są podobieństwa, więc młodszy czytelnik albo taki, który nie jest zaznajomiony z tą książką, nie musi się martwić, że nie zrozumie odniesień.

    Poza mroczną atmosferą, która jest spowodowana opisami miejsc tj. wystrój willi Sorrow, nawet nazwa tego budynku jest ponura, to na dodatek mamy tutaj odniesienia do folkloru i klątwę, która związana jest z wyspą. Klątwę Madelein, która mówi o tym, że każda zakochana kobieta nie zazna na wyspie miłości i prędzej czy później popełni samobójstwo, rzucając się z klifu.

    Co do samej treści książki. Ja rozdzielam to na dwie części, tę z wątkiem miłosnym i tę bardziej tajemniczą, może nawet dla niektórych straszną. Pierwsza część średnio mi się podobała, ponieważ wątek miłosny nie przypadł mi do gustu i nudziłam się podczas wywodów bohaterki jak to jest serce zrobiło się nagle ze szkła i jak bardzo ją to boli. Całkowicie ją rozumiem, pierwsza poważna miłość może bardzo boleć, ale w żaden sposób jej nie współczułam z tego powodu, ani w ogóle się z nią nie polubiłam, ale o tym za chwilę. Zaś druga część z wątkiem klątwy, tajemnicy, ponurą atmoferą bardzo mi się spodobała. Cały czas zastanawiałam się czy klątwa jest prawdziwa czy stoi za tym człowiek, który chce zniszczyć bohaterów albo może jedno i drugie. Podobało mi się to jak Juli szukała wskazówek, ale tutaj były momenty, które działały mi na nerwy. Jakie? Otóż tak jak w serialach brazylijskich często są momenty, gdy czegoś już mamy się dowiedzieć i tu nagle koniec odcinka, a w następnym i tak nie dowiadujemy się tej rzeczy. I właśnie tak się działo tutaj, już mieliśmy się coś dowiedzieć na temat Charlie, a tu nagle: "a nie to jest nieważne". Serio denerwujące.

    Bohaterowie byli fajnie wykreowani. Najbardziej przypadł mi do gustu David, który był cichy, zamknięty w sobie, taki depresyjny, skojarzył mi się on nieco z Heathcliffem z Wichrowych Wzgórz, ale tylko na początku, później już zdałam sobie sprawę, że się mocno myliłam. Bardzo go lubiłam. Naszej narratorki Juli w ogóle nie polubiłam. Wydawała mi się ona za miękka, za flegmatyczna, często nie wiedziałam o co jej chodzi, gubiłam się w jej myślach. Ale był jeden bohater, którego nie wiedziałam czy lubię czy nie lubię. Taylor. Z jednej strony uważałam, że był fajny, ale z drugiej zachowywał się jak kawał gnoja. Raz przyjaciel, raz wróg. Taylor był bardzo zagadkową postacią, więc intrygowała mnie.

    Rozwiązanie całej zagadki i zakończenie książki było dla mnie też trochę oklepane i łatwe do przewidzenia, chociaż nie powiem Kathrin Lange nieco namieszała i potrafi wodzić za nos czytelnika i potrafi zmienić bieg wydarzeń o trzysta sześćdziesiąt stopni. Mimo to jestem trochę zwiedziona zakończeniem, bo już się cieszyłam, a tu nagle wszystko poszło nie po mojej myśli. Lubię pewien typ zakończenia historii miłosnych, których nie znajduję często w książkach, więc już myślałam, że to będzie to, ale jednak nie.

    Teraz jestem ciekawa o czym będzie druga część trylogii Serce ze szkła, ponieważ dla mnie ta historia wydaje się zakończona, jednak Juli zapowiedziała nam, że za jakąś sprawą musi wrócić na wyspę. Ogromnie mnie to zaciekawiło, więc z pewnością będę czekać na Serce w kawałkach.

    Komu polecam tę książkę? Osobą, które lubią tajemnice, klątwy, mroczne, ciemne, depresyjne miejsca i oczywiście nieszczęśliwe miłości. Na pewno będzie to fajna lektura na czas Halloween, bo można poczuć dreszcze czytając ją.

      Oceń 
      Ewelina B
      2015-10-23

      Klątwa czy intryga?

      Czy wierzycie w duchy i klątwy? Dobrze zadać sobie takie pytanie zanim zaczniecie czytać „Serce ze szkła”. Tajemnicza śmierć na klifach, dziwne zachowania, szepty i czerwona suknia… brzmi przerażająco? Powiem wam coś w tajemnicy: nie czytajcie tej książki w nocy, pod kołdrą trzymając w jednej dłoni latarkę. Może to być zbyt przerażające, a przecież nie chcemy by nasze szklane serca się potłukły.

      „Uśmiechnął się przy tym tak, że potłuczone szkło wypełniające moją pierś w jednej chwili ułożyło się na powrót w serce.”

      Juli zawiera z ojcem układ – przerwę świąteczną i sylwestra spędzi wraz z nim na wyspie Martha’s Vineyard w zamian za nową komórkę. Mieszka tam bowiem wydawca książek, które pisze ojciec Juli. Jednak to nie wszystko – dziewczyna ma stanowić towarzystwo dla syna zamożnego wydawcy – Davida. Młody chłopak cierpi na depresję, po tym jak jego narzeczona rzuciła się z klifu. David był świadkiem tego tragicznego wypadku i od tego czasu jest pogrążony we własnych myślach, całkowicie zamknięty w sobie. Juli ma mu pomóc pozbierać się po tych tragicznych wydarzeniach. Jednak sama zaczyna się zatracać, słyszy szepty, coś pcha ją w stronę klifów. Czyżby klątwa, o której wszyscy mówią była prawdziwa? Czy śmierć narzeczonej Davida nie była jedynie nieszczęśliwym wypadkiem? Gdy Juli będzie starała rozwiązać się tę tajemniczą zagadkę, zbliży się do Davida, ale czy będzie wtedy bezpieczna?

      „Serce ze szkła” otwiera trylogię „Serca” i jest to otwarcie, które dosłownie wgniata czytelnika w fotel. Poprzeczkę autorka podniosła wysoko. Motyw klątwy, tajemniczej śmierci, walki z depresją – to wszystko jest idealnie ukazane w tej powieści. Powieść jest zaliczana do literatury młodzieżowej, ale to nie jest zwykłe love story, jakich teraz na rynku jest jak grzybów po deszczu. Nie ma banalnego romansu. Poruszona jest tutaj historia, która mrozi krew w żyłach. Wątek kryminalny to rzadkość w książkach dla młodzieży, więc starszy czytelnik na pewno się w niej odnajdzie. Kryminały mają to do siebie, że wciągają i są nieprzewidywalne. I tak właśnie jest w tym przypadku – „Serce ze szkła” wciąga już od pierwszej strony, a rozwiązanie tajemniczej śmierci i przerażającej klątwy pochłania czytelnika do tego stopnia, że nie jest w stanie odłożyć książki.

      Czasami miałam wrażenie, że przeżywam déjà vu. Wydaje mi się, że oglądałam film, bardzo zbliżony do fabuły książki. Dlatego niektórych momentów mogłam się spodziewać, chociaż autorka była oryginalna w swoich pomysłach. Bardzo fajne było inspirowanie się inną książką. Dzięki temu mam chęć zagłębić się też w tamtej fabule.

      Bohaterowie książki to postacie z charakterem. Każdy się wyróżnia i każdego otacza inna aura. Autorka zadbała o szczegóły, przez co nie można się nudzić. Nawet postacie drugoplanowe są na tyle wyraziste, że książka staje się jeszcze bardziej intrygująca. A intrygująca jest, i to bardzo. Jak już wcześniej wspomniałam – połączenie klątwy, tajemnicy, intrygi i tragicznej śmierci wyszło w tym przypadku idealnie. Nie nudzimy się podczas czytania, a te emocje gdy nie wiemy czego spodziewać się na kolejnej stronie przepełniają nas do cna. Czasami miałam wrażenie, że zderzyłam się z góra lodową, nic nie zostawało z moich domysłów, a emocje wtedy mi towarzyszące aż gwizdały w mojej głowie. Nie ma to jak zakręcić czytelnikiem do tego stopnia, że zacznie się oglądać za siebie w poszukiwaniu ducha Madeleine.

      Książka nie jest dla osób lubiących melancholijne powieści. Tutaj akcja jest szybka, mknie nieustanie. Po jednym przełomie przychodzi czas na kolejny i autorka nie daje chwili wytchnienia. Dążenie do poznania największej tajemnicy jest tak silne, że nawet nie myślimy by zrobić sobie przerwę. Każdy odnajdzie się w tej fabule. I fajni new adult, i fantasy, i kryminałów, czy też romansów. Dla każdego zajdzie się odrobina z tego zestawu gatunków. Ale nie myślcie, że „co za dużo to niezdrowo”. Autorka zadbała o to, by wszystkiego było z umiarem i wszystko idealnie ze sobą współgrało.

      „Serce ze szkła” polecam i to jak najbardziej szczerze. Jest to jedna z książek, które mają szczególne miejsce w moim czytelniczym sercu. Jestem pewna, że książka przypadnie wam do gustu.
      http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/

        Oceń 
        Książkomania
        2015-09-26

        Klątwa czy intryga?

        Czy wierzycie w duchy i klątwy? Dobrze zadać sobie takie pytanie zanim zaczniecie czytać „Serce ze szkła”. Tajemnicza śmierć na klifach, dziwne zachowania, szepty i czerwona suknia… brzmi przerażająco? Powiem wam coś w tajemnicy: nie czytajcie tej książki w nocy, pod kołdrą trzymając w jednej dłoni latarkę. Może to być zbyt przerażające, a przecież nie chcemy by nasze szklane serca się potłukły.

        „Uśmiechnął się przy tym tak, że potłuczone szkło wypełniające moją pierś w jednej chwili ułożyło się na powrót w serce.”

        Juli zawiera z ojcem układ – przerwę świąteczną i sylwestra spędzi wraz z nim na wyspie Martha’s Vineyard w zamian za nową komórkę. Mieszka tam bowiem wydawca książek, które pisze ojciec Juli. Jednak to nie wszystko – dziewczyna ma stanowić towarzystwo dla syna zamożnego wydawcy – Davida. Młody chłopak cierpi na depresję, po tym jak jego narzeczona rzuciła się z klifu. David był świadkiem tego tragicznego wypadku i od tego czasu jest pogrążony we własnych myślach, całkowicie zamknięty w sobie. Juli ma mu pomóc pozbierać się po tych tragicznych wydarzeniach. Jednak sama zaczyna się zatracać, słyszy szepty, coś pcha ją w stronę klifów. Czyżby klątwa, o której wszyscy mówią była prawdziwa? Czy śmierć narzeczonej Davida nie była jedynie nieszczęśliwym wypadkiem? Gdy Juli będzie starała rozwiązać się tę tajemniczą zagadkę, zbliży się do Davida, ale czy będzie wtedy bezpieczna?

        „Serce ze szkła” otwiera trylogię „Serca” i jest to otwarcie, które dosłownie wgniata czytelnika w fotel. Poprzeczkę autorka podniosła wysoko. Motyw klątwy, tajemniczej śmierci, walki z depresją – to wszystko jest idealnie ukazane w tej powieści. Powieść jest zaliczana do literatury młodzieżowej, ale to nie jest zwykłe love story, jakich teraz na rynku jest jak grzybów po deszczu. Nie ma banalnego romansu. Poruszona jest tutaj historia, która mrozi krew w żyłach. Wątek kryminalny to rzadkość w książkach dla młodzieży, więc starszy czytelnik na pewno się w niej odnajdzie. Kryminały mają to do siebie, że wciągają i są nieprzewidywalne. I tak właśnie jest w tym przypadku – „Serce ze szkła” wciąga już od pierwszej strony, a rozwiązanie tajemniczej śmierci i przerażającej klątwy pochłania czytelnika do tego stopnia, że nie jest w stanie odłożyć książki.

        Czasami miałam wrażenie, że przeżywam déjà vu. Wydaje mi się, że oglądałam film, bardzo zbliżony do fabuły książki. Dlatego niektórych momentów mogłam się spodziewać, chociaż autorka była oryginalna w swoich pomysłach. Bardzo fajne było inspirowanie się inną książką. Dzięki temu mam chęć zagłębić się też w tamtej fabule.

        Bohaterowie książki to postacie z charakterem. Każdy się wyróżnia i każdego otacza inna aura. Autorka zadbała o szczegóły, przez co nie można się nudzić. Nawet postacie drugoplanowe są na tyle wyraziste, że książka staje się jeszcze bardziej intrygująca. A intrygująca jest, i to bardzo. Jak już wcześniej wspomniałam – połączenie klątwy, tajemnicy, intrygi i tragicznej śmierci wyszło w tym przypadku idealnie. Nie nudzimy się podczas czytania, a te emocje gdy nie wiemy czego spodziewać się na kolejnej stronie przepełniają nas do cna. Czasami miałam wrażenie, że zderzyłam się z góra lodową, nic nie zostawało z moich domysłów, a emocje wtedy mi towarzyszące aż gwizdały w mojej głowie. Nie ma to jak zakręcić czytelnikiem do tego stopnia, że zacznie się oglądać za siebie w poszukiwaniu ducha Madeleine.

        Książka nie jest dla osób lubiących melancholijne powieści. Tutaj akcja jest szybka, mknie nieustanie. Po jednym przełomie przychodzi czas na kolejny i autorka nie daje chwili wytchnienia. Dążenie do poznania największej tajemnicy jest tak silne, że nawet nie myślimy by zrobić sobie przerwę. Każdy odnajdzie się w tej fabule. I fajni new adult, i fantasy, i kryminałów, czy też romansów. Dla każdego zajdzie się odrobina z tego zestawu gatunków. Ale nie myślcie, że „co za dużo to niezdrowo”. Autorka zadbała o to, by wszystkiego było z umiarem i wszystko idealnie ze sobą współgrało.

        „Serce ze szkła” polecam i to jak najbardziej szczerze. Jest to jedna z książek, które mają szczególne miejsce w moim czytelniczym sercu. Jestem pewna, że książka przypadnie wam do gustu.
        http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/

          Oceń 
          Klaudia Skiedrzyńska - Nowe Horyzonty
          2015-09-23

          Serce ze szkła

          Na wstępie krótki apel: nie oceniajcie tej książki po okładce, dajcie jej szansę, bo naprawdę warto.

          „W tym momencie moje szklane serce rozprysło się na tysiące kawałków. Ich ostre krawędzie wypełniły moje ciało cierpieniem tak strasznym, że aż sapnęłam.”

          Siedemnastoletnia Juli całe życie mieszkała w Niemczech, jednak dwa lata wcześniej, dzięki sukcesowi ojca, który był autorem całkiem popularnym powieści, przeprowadzili się do Massachusetts. Wiodą spokojne życie, dziewczyna skupia się na nauce, Bob na pisaniu nowej książki. Pewnego dnia ojciec przychodzi do córki z prośbą, mianowicie aby zażegnać kryzys twórczy, wydawca Boba zaprasza ich na ferie do swojej posiadłości Sorrow, która mieści się na wyspie Martha's Vineyard. Jednak Jason ma również drugi powód by zaprosić młodą dziewczynę do siebie, mianowicie, jego dziewiętnastoletni syn David, kilka tygodni temu stracił narzeczoną. Bliscy drżą w obawie o życie Davida, ponieważ ten po stracie Charlie nie może się podnieść psychicznie. Juli na prośbę Jasona miała się o chłopaka zatroszczyć i podnieść go na duchu. Jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, że wkrótce sama wpadnie w sidła intryg i to jej życie będzie w niebezpieczeństwie.

          „Klątwa Madeleine Bower. - Grace przerwała i zrobiła znaczącą pauzę. - Ona zniszczy pani życie. Już zaczęła panno Juli. Tylko pani nie chce tego widzieć!”

          Jeżeli chodzi o styl jakim posługuje się autorka, to lektura jest napisana lekkim i prostym językiem, dzięki czemu książkę czyta się przyjemne i bardzo szybko. Co do fabuły, to muszę się przyznać, że czytając pierwsze rozdziały powieści odniosłam wrażenie deja vu, w głowie kotłowały mi się myśli, że już gdzieś to czytałam. Kiedy okazało się, że autorka inspirowała się powieścią „Rebeka” Daphne de Maurier, to pomyślałam, że być może stąd to uczucie, ale przecież nawet nie czytałam tej powieści, więc jak to możliwe? Nie wiem skąd, to się wzięło, być może faktycznie czytałam coś podobnego, ale jak dotąd nie doszłam jaki to mógł być tytuł. Wracając do tematu, to dalsze rozdziały przyniosły mi dużą satysfakcję, ponieważ fabuła okazała się być naprawdę nader ciekawa i wciągająca. Bohaterowie oraz tło są bardzo dobrze wykreowani, dosłownie czujemy się jakbyśmy wspólnie z bohaterami stali na skraju klifu i spoglądali w otchłań oceanu. Dlatego mam wrażenie, że pod względem literackim książka jest dopracowana w każdym calu.

          Jeżeli mamy już na względzie szatę graficzną książki oraz sam tytuł, to na pierwszy rzut oka nasuwa się, że to przesłodzona historia miłosna dla nastolatek, nic bardziej mylnego, ponieważ owszem w książce znajdziemy wątek miłosny, ale nie jest go, aż tak dużo aby zemdlić czytelnika swą słodyczą. Głównym wątkiem jest odkrycie przez czytelnika prawdy, kto tak naprawdę i dlaczego, życzy śmierci głównym bohaterom.

          „Każdy przecież wie, że kobiety, które znajdą miłość w Sorrow, nie pożyją długo.”

          Reasumując. Książka otwiera serię „Serce ze szkła”, niebawem ukaże się kolejna część trylogii pt. „Serce w kawałkach”, wprost nie mogę się doczekać kontynuacji. Książka adresowana jest przede wszystkim do nastolatek, ale wydaje mi się, że większości kobiet przypadnie do gustu. Znajdziemy w niej klątwy, duchy, tajemnice i manipulację, a także lekki wątek sensacyjny, który do samego końca książki trzyma czytelnika w niewiedzy. Książka jest bogata w niezwykłe wydarzenia i zaskakujące zwroty akcji. Samo zakończenie jest najmocniejszą stroną lektury, a dodatkowo zapowiada, że w kontynuacji, bohaterowie nadal będą zmuszeni walczyć o swój związek. Gorąco polecam.

            Napisz swoją opinię

            Serce ze szkła. Tom 1

            Serce ze szkła. Tom 1

            Juli nie jest szczególnie zachwycona, gdy ojciec prosi ją, by spędziła zimową przerwę świąteczną na wyspie Martha’s Vineyard. Jej zadaniem ma być rozweselenie Davida, syna pracodawcy ojca Juli, którego narzeczona niedawno zginęła, spadając z klifu. Po przybyciu na wyspę odczuwa budzącą grozę aurę domu i spotyka zamkniętego w sobie Davida. Mimo że przystojny chłopak traktuje Juli chłodno, ona jest nim coraz bardziej zafascynowana. Wkrótce dziewczyna odkrywa, że wiele kobiet na wyspie zginęło tragiczną śmiercią, a wszystko podobno za sprawą dziewiętnastowiecznej klątwy, od wielu lat skłaniającej młode kobiety do rzucenia się z urwiska w morską otchłań. Wkrótce Juli zaczyna słyszeć głosy i przestaje rozróżniać, co jest prawdą, a co iluzją. Kiedy zakocha się w Davidzie, znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

            Serce ze szkła jest pierwszą częścią trylogii dla młodego czytelnika zainspirowaną słynną powieścią Daphne du Maurier Rebeka,zekranizowaną przez Hitchcocka w 1940 roku.

            Napisz swoją opinię

            13 innych książek z tej samej kategorii: