Master

Olgierd Świerzewski

Sensacja, kryminał


Format: 15.5 x 23.5 cm

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 528

29,19 zł

Oszczędzasz -35%

44,90 zł


Opcje dostawy:

  • Odbiór osobisty w księgarni0,00 zł
  • Paczkomaty 24/77,99 zł
  • Poczta Polska Paczka488,99 zł
  • Poczta Polska Paczka48 (Pobranie)10,99 zł
  • InPost Kurier8,99 zł
  • InPost Kurier (Pobranie)9,99 zł
  • Kurier DPD9,99 zł
  • Kurier DPD (Pobranie)12,99 zł
  • Przesyłka zagraniczna (Unia Europejska)100,00 zł


  • Darmowa dostawa od

  • 69,90 zł
  • Aleks Rymer, specjalista w Green Stone jest niczym cyborg, doskonale wytrenowany najemnik, który zniszczy każdego, kto stanie mu na drodze. Nigdy nie wybacza, nigdy nie zapomina. Jak mało kto opanował szatańskie zasady swego świata i niczym Bóg lub Lucyfer rozdaje karty, decydując, kto przetrwa w jego bezwzględnym świecie. Nikt nie zdoła przed nim uciec, można mu tylko zaprzedać duszę albo umrzeć.

    Witamy w brutalnym świecie finansowego imperium. Witamy w korporacji. 

    • Wydanie: 1
    • Data wydania: 18.05.2016
    • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
    • Liczba stron: 528
    • Format: 15.5 x 23.5 cm
    • Cena katalogowa: 44,90
    • ISBN: 978-83-287-0309-4
    • Autor: Olgierd Świerzewski
    Oceń 
    Radosław Kowalski
    2016-05-27

    Świat korporacji bez owijania w bawełnę

    Olgierd Świerzewski nie jest typowym pisarzem młodego pokolenia. W jego powieściach nie ma potoków krwi, akcja nie gna na złamanie karku, a bohaterowie to ktoś więcej, niż tylko "płascy" samotnicy z dziwną przeszłością. W jego powieści podoba mi się to, że nie ma w niej miejsca na sztampowość. Ponadto autor odważnie pisze o wszystkim, co dręczy jego głównego bohatera. Dialogi wnoszą do książki wiele autentyczności, czyniąc ją jeszcze ciekawszą. Autor zadebiutował genialnym "Zapachem miasta po burzy", czym zasiał w umysłach swoich czytelników pytanie, czy kolejna powieść będzie trzymała tak wysoki poziom jak poprzedniczka. Na szczęście sprostał temu trudnemu zadaniu i stworzył kolejną książkę, którą pokocha wielu. "Master" obnaża wiele oblicz zła, a sam główny bohater mówił na początku, że to fascynuje ludzi najbardziej. Nie czuję niesmaku ani zażenowania. Jestem zafrapowany i chcę więcej. Polecam!

      Oceń 
      Katarzyna Hardej
      2016-05-17

      Niezniszczalny

      "Nazywam się Aleksander Rymer i przyznaję: nienawidzę ludzi." Jeśli po tym zdaniu już na wstępie nie skierujesz uczuć do głównego bohatera "Mastera" na negatywne tory, to zapewniam, że zrobisz to już niebawem.

      Bohater "Mastera" Olgierda Świerzewskiego, Aleksander Rymer to wyrafinowany, pozbawiony skrupułów zimny skurczybyk. Nikogo się nie boi, w nic nie wierzy. Jego bogami są Hedonizm, Bezwzględność, Władza i Zemsta. Dla osiągnięcia celu nie cofnie się przed niczym. Z premedytacją prowokuje konflikty i uwodzi kobiety. Spiski, szantaże, manipulacje, ciosy poniżej pasa, zastraszenia i pobicia, słowem brudna gra, to chleb powszedni Rymera. Skrupuły? Strach przed konsekwencjami? Takich pojęć w egzystencjalnym słowniku Aleksa po prostu nie ma. Jedyne, czego bohater się obawia, to fakt, że jeśli jego niecne czyny zostaną zdemaskowane, może to zaszkodzić jego kolejnym planom podbijania biznesowego świata.

      W swoim otoczeniu Rymer budzi całą gamę emocji. Jest podziwiany, uwielbiany i pożądany. Ma tego pełną świadomość i karmi się tym: "(...) to ja miałem w sobie najwięcej powodów do dumy, z powodu władzy nad nimi. Czułem, że każdego dnia ja jestem ich energią, ja jestem siłą, z której pragną czerpać, której się poddają z rozkoszną uległością, będąc wdzięczni, że moja łaska spłynęła na nich. Ja byłem ich centrum, początkiem i końcem każdego dnia." Często w osobach, dla których jest mistrzem, jednocześnie wzbudza strach, odrazę i nienawiść.

      Czy to wszystko czyni go złym człowiekiem? A może korporacyjne wojny uświęcają środki? Sam bohater twierdzi, że w cywilizowanym świecie prawo dżungli ma równie mocne zastosowanie, co w tropikalnym lesie: silniejszy zjada słabszego. Albo staniesz się lwem, albo zginiesz śmiercią antylopy. Aleksowi ze wszystkich patowych sytuacji udaje się wybrnąć suchą stopą. Czuje się niezniszczalny. Czy nie da się go zniszczyć na pewno?

      Mimo wszystkich Rymera okropnych cech i zachowań, które momentami przyprawiały mnie o dreszcze, zdałam sobie sprawę, że mnie intryguje, a nawet budzi moją sympatię. Kibicowałam mu, bo Autor zdradził nam jego malutką, głęboko skrywaną słabość. Tą rysą na szkle jego stalowego charakteru okazała się być samotność. Samotność, którą zagłuszał whisky i kobietami. Dużą ilością whisky i jeszcze większą ilością kobiet. Aleks jest samotny, a powrót do Warszawy uruchamia lawinę wspomnień o dawnej miłości. Być może tli się w nim jeszcze iskierka człowieczeństwa?

      Ta książka jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Pana Świerzewskiego, mimo, że "Zapach miasta po burzy" od dawna grzeje miejsce na mojej półce.
      "
      Master" to książka z rodzaju tych, które przenoszą czytającego w inny wymiar. Powieść pochłonęła mnie bez litości i zachwyciła. Zachwyciła, mimo że nacechowana jest całą gamą złych emocji. Te emocje wypływają z kart książki i przeciekają do naszego życia...

      Bohaterowie "Mastera" są wyraziści i barwni. Żaden z pracowników Green Stone nie jest jednoznacznie dobry ani zły, jakby Autor czytelnikowi pozostawił wybór, jak ma ich sklasyfikować. Jednoznaczna jest jedynie walka o władzę, wyścig korpo-szczurów zdaje się nie mieć końca.

      Niewielu jest autorów, którzy tak mocno potrafią zawładnąć uwagą czytelnika. W "Masterze" krew nie leje się strumieniami, a jednak emocje sięgają zenitu. Jeśli Olgierd Świerzewski pokusiłby się o napisanie rasowego kryminału, dam rękę, że osiągnąłby mistrzostwo gatunku! Tymczasem "Master" zasługuje na złoty medal i niniejszym mu ten medal wręczam!

      O czym jest ta książka? Na pewno o branży, w której nigdy w życiu nie zechcę pracować. Jednak przede wszystkim jest opowieścią o ludziach, o ludzkich wyborach i ludzkiej naturze.To podróż w kierunku istoty człowieczeństwa. Moja wrażliwość podpowiada mi, że Autor zaprasza nas do dyskusji o istocie i znaczeniu ludzkiego życia. Tylko jaki będzie z tego morał, skoro każdy z nas ma swoją, osobną odpowiedź?

        Oceń 
        Natalia Z
        2016-05-13

        Zanurz się w książkach rodem z niebios mówi, że...

        Aleks Ryner jest niebezpiecznym graczem. Nie próbuj zajść mu za skórę, bo cię zniszczy. Każdy widzi w nim wroga i potencjalnego rywala, on zaś dostrzega jedynie strach w każdym człowieku. Jego niebezpieczna, tajemnicza i groźna natura, nie raz wplątała go w kłopoty. Życie nie jest jednak dla niego tak ważne, by nie móc ryzykować. On lubi zabawę… Uciechą dla niego jest każda katastrofa.
        Aleksander ma smykałkę do interesów. Jest twardy i konsekwentny a to, gwarantuje mu szybki awans. Nie jest on jednak wyśniony. Z wielkiej zagranicznej korporacji musi przenieść się do Polski. Kraj Wiślański nie jest jego marzeniem. Z rodowitym krajem wiążą się same smutne wydarzenia i wewnętrzna nienawiść, która ciągle w nim siedzi. Powrót do Polski to jego porażka. Oddelegowanie go przez dawnego szefa budzi w Aleksie instynkty przetrwania. Jego sadystyczna natura obmyśla zemstę. Na domiar złego, w nowej korporacji nikt go nie chce. Mężczyzna musi walczyć o respekt i szacunek nowych pracowników. Nikt jednak nie zagwarantował mu, że będzie miał łatwo.
        Aleks popada w tarapaty, które zagrażają jego życiu. Jego rywale tylko czekają na jego potknięcie. Jak potoczy się walka o prestiż? Kto wygra a kto przegra tę potyczkę? Czy Aleks zacznie myśleć o życiu poważnie?
        Wejdź i zagraj. Stawką jest Twoje życie.

        Nie czytałam jeszcze tak dziwnej a zarazem wciągającej książki. Spodziewałam się znaleźć w niej przystojniaka, który jest bogaty, przebiera kobiety jak rękawiczki a na dodatek jest wielkim dupkiem. Hmm.. w sumie to dostałam, ale dostałam również wiele innych cech charakteru Aleksa, które powodują wielkie zaciekawienie. Przede wszystkim koło cech dupka i ignoranta stoją również: porywczy, chciwy, podstępny, arogancki, przebiegły, mściwy i sadystyczny. W sumie wymienić potrafię wiele więcej cech tego faceta ale myślę, że każdy kojarzy charakter „złego” bohatera. Właśnie taki jest Aleks. Oczywiście ta książka nie byłaby tak pociągająca, gdyby autor nie zadbał o szereg intryg i inne barwne postacie. Książka jest jedną z tych lektur, które widzimy, pragniemy i zdobywamy. Kiedy zaś zagłębiamy się w nią głębiej dostrzegamy jak bardzo lektura ta nas pożera. My zaś, łakomi na nowe doznania, lgniemy do niej w całości.

        Jeśli chodzi o gramaturę tej książki, to wydawca postarał się, by była ona okazała pod każdym względem. Zarówno wielkość jak i objętość książki budzi podziw i zamęt. Z jednej strony pragnie się ją poznać, z drugiej zaś człowiek myśli, że nie ma na nią teraz czasu. Ja miałam tak, że główny bohater oczarował mnie swoim niegrzecznym „ja”. Jest on co prawda bardzo psychiczny i sadystyczny, ale w sumie jest on po prostu skrzywdzony moralnie. Poznanie jego życia i pracy w wielkiej korporacji ukazało mi tylko, jak mściwi i wredni są ludzie posiadający chociaż minimalne uczucia zazdrości.

        Podoba mi się język autora i jego twarde dążenie do zaciekawienia czytelnika. Całe realia świata przedstawionego w tej lekturze również odgrywają pozytywną rolę. Zarówno wydarzenia realne tj. zamachy, które wydarzyły się niedawno, jak i inne głośne afery, powodują, że czuje się realia życia bohatera. Narracja również jest przejmująca. Aleks niemal przemawia do czytelnika i kieruje słowa wprost do niego. Jego monologi czy nawet przytaczane wydarzenia z przeszłości pokazują, jak nikczemny jest jego świat. Co najważniejsze, bohater mówi o tym wprost czytelnikowi. Sam siebie nazywa draniem i nie zbudza litości swoją przeszłością. Oczywiście, stara się tego nie robić, aczkolwiek od czytelnika zależy, czy takie uczucie z niego wypłynie czy też nie.

        Książkę polecam ponieważ jest czymś zupełnie odmiennym na rynku książkowym. Autor ukazuje pewne zależności między ludźmi oraz gigantyczną władczość niektórych z nich. Dodaje do swojej książki wiele akcji i intryg, które czytelnik poznaje krok po kroku. Tego, czego jestem absolutnie pewna, to fakt, że nikt z Was nie będzie wiedział jak książka się zakończy.

          Oceń 
          Justyna G
          2016-05-05

          Życie to gra!

          O syndromie karoshi, czyli śmierci z przepracowania, mówi się przede wszystkim w kontekście pracowników wielkich korporacji, którzy pracują zwykle ponad siedemdziesiąt godzin tygodniowo i tak naprawdę zawsze są on-line, gotowi stawić się w firmie na każde wezwanie przełożonego. Nie każdy wytrzymuje taki tryb życia, niektórzy odchodzą sami, z innymi żegnają się korporacje – w świecie biznesu nie ma przecież miejsca na sentymenty. Ci jednak, którzy zostają, doskonale wiedzą, że gra jest warta poświęceń i przestają narzekać na niedogodności w chwili, kiedy na konto wpływa kolejne wynagrodzenie. Nierzadko pozostanie w korporacji jest jedynym wyjściem, bowiem aspirujący do wyższej klasy pracownicy uwikłani są w spirale kredytów, dzięki którym nabyć mogli piękne mieszkania, samochody i ubrania oraz ukoić stres na egzotycznych wakacjach w odległych zakątkach globu. Są jednak jednostki, dla których praca w korporacji jest sensem życia, pozwala bowiem zaspokoić ambicje, potrzebę uznania czy przynależności do zespołu. Dla tych osób każdy podpisany kontrakt, każda premia, słowo uznania czy awans, są potwierdzeniem własnej wartości. Są dowodem, że w tej grze zwanej życiem, znajdują się na wygranej pozycji.
          Nietrudno jest ocenić, do której z tych grup należy Aleksander Rymer, określany mianem „mózgu z doliny krzemowej”, charyzmatyczny bohater powieści „Master”. Brawurowo napisana książka, odsłaniająca przed nami kulisy pracy w korporacjach, walki o kolejne szczeble kariery i interesów na granicy prawa, to kolejny już dowód na mistrzostwo autora, Olgierda Świerzewskiego. Publikacja ta jest gwarantem emocjonującej rozrywki, podszytej niesmakiem wobec zachowań wykształconych ludzi na stanowiskach, ale i … podziwem dla makiawelicznej gry jednego z nich. Po powieść sięgnąć mogą wszyscy, którzy mają wobec lektury wysokie wymagania, których pociąga świat wielkich korporacji i wielomilionowe inwestycje, fuzje oraz przejęcia.
          Wspomniany Aleksander, to specjalista zatrudniony w centrali firmy Green Stone w USA. Rzutki mężczyzna jest obdarzony przenikliwym umysłem i wyjątkowymi zdolnościami analitycznymi, co przy jednoczesnej skłonności do podejmowania ryzyka, czyni go liczącym się graczem. Szybko zostaje dostrzeżony przez przełożonych i awansuje, wspinając się na kolejne szczeble drabiny, jednocześnie stając się coraz większym zagrożeniem dla bezpośredniego przełożonego. Kiedy przeprowadza spektakularną transakcję z prezydentem Demokratycznej Republiki Wschodnioafrykańskiej, która zapewnia firmie zdobycie wyłączności na eksploatację kopalń, jego zwierzchnik przypisuje sobie sukces i – w „nagrodę” –pozbywa się Aleksa, wręczając mu awans na partnera wraz z dyspozycją wyjazdu do Warszawy, gdzie odtąd pełnić ma rolę kontrolera finansowego. Ta degradacja jest ujmą na honorze Aleksandra, a jednocześnie stanowi bodziec do zwiększonej aktywności mężczyzny. Budzi się w nim korporacyjne zwierze, gotowe walczyć do ostatniej kropli krwi.
          To bojowe nastawienie będzie niezwykle przydatne, bowiem polski zespół od pierwszych chwili widzi w nim wroga. Kierownictwo warszawskiej filii, z Jonathanem Dempsey`em na czele, zrobi wszystko, by pozbyć się intruza, planując odciąć go od wszystkich lukratywnych kontraktów. Aleks ma zaledwie sześć miesięcy, na przekonanie wszystkich, że to on rozdaje karty, zaś to nieszablonowe wyzwanie wymagać będzie równie niecodziennych sposobów. Nawet zespół, kompletowany przez mężczyznę, odbiega od stereotypowych pracowników korporacji – ponętna Aneta, władająca doskonale dwoma językami, Marek, człowiek z polityczną przeszłością, mający dojścia na różnych szczeblach władzy oraz były kapitan służb specjalnych, Sławek. Deklarując swoją lojalność nie wiedzą do końca co ich czeka, ale jedno jest pewne – dla takiego szefa praca jest prawdziwym wyzwaniem.
          Kiedy w tajemnicy przed resztą partnerów i z pominięciem wszelkich procedur zespół Aleksa doprowadza do zawarcia transakcji z krajem objętym embargiem, szefowie w Warszawie zacierają ręce –zyskują bowiem szansę na pozbycie się niewygodnego współpracownika, który macza palce w handlu oprogramowaniem dla sektora zbrojeniowego. Zapomnieli jednak, że biznes rządzi się swoimi prawami, a priorytetem dla centrali jest zysk. Aleksander wraca zatem do gry z tarczą, a nie na tarczy, a na dodatek zyskuje prawo do dokonywania transakcji do pięćdziesięciu milionów dolarów z pominięciem komitety inwestycyjnego. Ten wielki sukces Aleksa powoduje rozłam w szeregach wroga, ale jednocześnie podnosi stawkę w grze – teraz Dempsey zrobi wszystko, żeby skompromitować Aleksandra. Czy jednak w pełni zdaje sobie sprawę, z kim zadziera? Wydaje się, że nie docenia w pełni możliwości Rymera tym bardziej, że ten nie ma oporów, by nie tylko balansować na granicy prawa, ale też … łamać wszelkie zasady i reguły.
          Mistrzowsko nakreślona postać Aleksandra, jest – poza doskonale skonstruowaną fabułą – niewątpliwą zaletą powieści. Trudno jest powstrzymać emocje widząc jego lekceważący stosunek do ludzi, przedmiotowe traktowanie kobiet, i zblazowanie. Trudno jest darzyć go sympatią, czytając o jego bezwzględności, braku skrupułów i wykorzystywaniu jednostek w roli narzędzi, środków prowadzących do celu, ale trudno też nie darzyć go podziwem … dokładnie z tych samych powodów. Jego geniusz przejawia się zarówno w doskonałym wyczuciu reakcji ludzi i ich posunięć, jak i w zdolności do tworzenia prawdopodobnych scenariuszy przyszłości i minimalizowania ryzyka doskonałym przygotowaniem, ale również tupetem. Szybko tocząca się akcja, transakcje warte miliony, barwna plejada pracowników Green Stone dopełniają ten obraz korporacyjnej rzeczywistości, bardziej przypominający ociekające krwią pole bitwy. Tu nie ma miejsca dla przeciętnych graczy – to dżungla, w której atakujesz, albo jesteś atakowany. A Aleksander Rymer zawsze zwycięża, nawet za cenę samotności …

            Napisz swoją opinię

            Master

            Master

            Aleks Rymer, specjalista w Green Stone jest niczym cyborg, doskonale wytrenowany najemnik, który zniszczy każdego, kto stanie mu na drodze. Nigdy nie wybacza, nigdy nie zapomina. Jak mało kto opanował szatańskie zasady swego świata i niczym Bóg lub Lucyfer rozdaje karty, decydując, kto przetrwa w jego bezwzględnym świecie. Nikt nie zdoła przed nim uciec, można mu tylko zaprzedać duszę albo umrzeć.

            Witamy w brutalnym świecie finansowego imperium. Witamy w korporacji. 

            Napisz swoją opinię

            30 innych książek z tej samej kategorii: